Archive for October, 2008

separtysci.com pędzą niczym Rocky!

Posted in report, video with tags , , on October 31, 2008 by jędruś

z dzienniczka małego statystyczka:

Październik – jak do tej pory rekordowy miesiąc pod względem oglądalności!

Notujemy rekordową liczbę odwiedzin, choć miesiąc się jeszcze nie skończył i wynik ciągle się poprawia. Osiągnęliśmy także rekord odwiedzin dziennych – to zasługa naszego Gwiazdora Marcysia – jego kolejne wyróżnienie na digart.pl przełożyło się na świetny wynik – post Marcina był najczęściej oglądanym postem na pl.wordpress.com!

Także blog jako całość zwyżkował formą, co przełożyło się na 4te miejsce separtystów na pl.wordpress.com

Cóż, pozostaje tradycyjnie podziękować wszystkim Gościom i zaprosić do jeszcze częstszych odwiedzin :]

A teraz krótka i naprawdę piękna scena z kultowego filmu o bokserze. Od początku była ona dla nas inspiracją.. Nie będziemy ściemniać – poprostu zawsze chcieliśmy być tacy jak Rocky!

DZIĘKUJEMY CI ROCKY!!!

Advertisements

redneck wannabe

Posted in people, photography, portrait with tags , , , on October 30, 2008 by zs

jeden taki co siedzial na kamieniu…

Posted in people, photography, portrait with tags , , , on October 30, 2008 by mlk

5 alpejskich kostek…

Posted in photography with tags , on October 30, 2008 by zs

chmura i dziura

Posted in photography, places with tags , , , on October 30, 2008 by zs

…chmura sie zadomowila, dobrze jej tu, z jazdy nici

wspomnienie mojej pierwszej sesyji..

Posted in fashion, people, photography, report with tags , , , , , , , , on October 29, 2008 by jędruś

chwilowo brak nowych fot, wiec poleci nieco starych.

2 kwietnia (4 dni przed założeniem bloga), deszczowy poranek. spotykam na wpia marcysia i zbysia. mowie, ze pogoda zla, namawiam do przelozenia zdjec. chlopaki naskoczyly na mnie w sposob zdecydowany, wiec uszy po sobie polozylem, i jako “mlody” vel “pomocnik” pojechalem z nimi na kozielską. pogoda ani myslala sie poprawic, ale atmosfera byla ciepla – marcin wyciagnal termos z kawą, zbyszek odpakowal kanapki z jajkiem na twardo. dotarł jeszcze wojtek, zwany drnk’iem, ktory ozywil atmosfere i szczeilil pare popisow na szosie. moje zadania, jak przystalo na pierwsza sesje, byly zaiste bojowe – np “pomocnik, skocz po czerwone marlboro w miekkim pudle na shella, to jest blisko, szybko obrocisz” – i “mlody” jechal bez mrugniecia okiem.

dzis juz wiem, ze dobrze sie stalo, ze mnie wtedy chopcy przekonali, bo pare dobrych fot wtedy powstalo. marszczyn dostal swojego pierwszego digarta dnia, ja dostalem moje pierwsze i jedyne 99%,  zbyszek… zbyszek woli robic zdjecia niz pozowac, wiec nie wiem co mu z tego przyszlo poza sławą :) ale mimo wszystko z pewnoscia bylo warto nieco zmoknąć. jaki z tego plynie wniosek? nie przejmuj sie tym, ze jest pochmurno i pada deszcz.

frystyle

Posted in people, photography with tags , , , on October 28, 2008 by zs

…czyli : majkel, zuzie, kanios, johny !  pzdr :)