wspomnienie mojej pierwszej sesyji..

chwilowo brak nowych fot, wiec poleci nieco starych.

2 kwietnia (4 dni przed założeniem bloga), deszczowy poranek. spotykam na wpia marcysia i zbysia. mowie, ze pogoda zla, namawiam do przelozenia zdjec. chlopaki naskoczyly na mnie w sposob zdecydowany, wiec uszy po sobie polozylem, i jako “mlody” vel “pomocnik” pojechalem z nimi na kozielską. pogoda ani myslala sie poprawic, ale atmosfera byla ciepla – marcin wyciagnal termos z kawą, zbyszek odpakowal kanapki z jajkiem na twardo. dotarł jeszcze wojtek, zwany drnk’iem, ktory ozywil atmosfere i szczeilil pare popisow na szosie. moje zadania, jak przystalo na pierwsza sesje, byly zaiste bojowe – np “pomocnik, skocz po czerwone marlboro w miekkim pudle na shella, to jest blisko, szybko obrocisz” – i “mlody” jechal bez mrugniecia okiem.

dzis juz wiem, ze dobrze sie stalo, ze mnie wtedy chopcy przekonali, bo pare dobrych fot wtedy powstalo. marszczyn dostal swojego pierwszego digarta dnia, ja dostalem moje pierwsze i jedyne 99%,  zbyszek… zbyszek woli robic zdjecia niz pozowac, wiec nie wiem co mu z tego przyszlo poza sławą :) ale mimo wszystko z pewnoscia bylo warto nieco zmoknąć. jaki z tego plynie wniosek? nie przejmuj sie tym, ze jest pochmurno i pada deszcz.

6 Responses to “wspomnienie mojej pierwszej sesyji..”

  1. ladny skok wojtku
    zawodowe miny zbyszku :)
    ale ta policyjna suka i tak was powinna zgarnac :D

  2. a ten wniosek faktycznie prawdziwy :D

  3. pat-o-logue Says:

    brachol, 3 straight A’s for photo/text story! great pozdro od brata!

  4. ZS nie lubi pozować? dziwne bo wychodzi ideal i nawet tak jakby był świadomy tego co robi… zdjęcia extra:)

  5. on wlasnie nie jest swiadomy :)
    pamietacie BA Baracusa z “the A team”?? BA nie lubil latac, wiec zawsze przed lotem odurzał go Murdock. u nas dziala to tak, ze przed sesją Marcin podaje ZSowi magiczne ziółka i juz jest wszystko ok – czasami są to ziółka podane razem z kawą z termosu :]

    fair enough. thnx Hermano! thank you Mr President. i appreciate it!

  6. pierwsza sesja była jak widać z załączonych teraz i wcześniej zdjęć, bardzo owocna, więc trzymajcie się nadal razem, pijcie kawy i ziółka i wrzucajcie nadal fajne fotki na bloga:)

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: