¡Te quiero Barcelona!

17 dni bez dodania posta – takiego postu nie miałem od momentu powstania bloga. Ale urlop to nie wakacje i wypocząć trzeba.

Nim jednak w fotograficznym “skrócie” opowiem dlaczego “I love Barcelona” chciałem podziękować Marioli, bez której pewnie spalibyśmy z Asią pod mostem. Mariola ( z hiszp. “mar” (morze) y(i) ola(fala)) przygarnęła nas jednak na cały ten czas, czym zapewniła sobie dozgonną wdzięczność co najmniej 1/3 sepARTystów!

Mar y OlaZainteresowani namiarów na Mariolę nie znajdą, bo póki co ma ona na życie inny plan niż prowadzenie noclegowni:P

A wracając do Barcelony… Właśnie – od razu uprzedzam, że przez najbliższy czas będę tam wracał dość często. Wszystko przez mój wrodzony sentymentalizm, który w przypadku stolicy Katalonii osiąga ogromne rozmiary. Wszystkiemu winny jest mój starszy brat, który 17 lat temu zaraził mnie uczuciem do FC Barcelony. Już 12 lat śledziłem wyniki ulubionego klubu, kiedy w 2005 r. , chyba w maju, zupełnym przypadkiem natknąłem się na Marcina (Mlk) i Bartka (Otora), którzy tamtego dnia – nie wiedzieć czemu – mieli na sobie garnitury. O podchodzenie do “zerówki” ich nie podejrzewałem, więc tym bardziej mnie to zaciekawiło. Kiedy na moje pytanie padła odpowiedź “jedziemy na Erasmusa do Barcelony” po prostu zwariowałem. Jak to?! Oni jadą, a ja nie?! Nie może być! Pobiegłem do pana Koordynatora d/s programu Erasmus, rzekłem, że ja też chce do Barcelony i po podpisaniu jednego papieru (a w następstwie 1000 innych) bez znajomości jednego zdania w języku Cervantesa pojechałem do, jak się miało okazać, mojego drugiego domu. Wiadomo – jak mieszka się w Kato i wyjedzie się gdzieś na dłuższy okres to pewnie każde miejsce okaże się bardziej atrakcyjne, pewnie nawet Dortmund. Jednak Barcelona urzekła mnie totalnie, a rok Erasmusa wspominam jako przegenialny… Złożyło się na to tyle rzeczy, że pisanie o nich pochłonęłoby pewnie łamy lektory szkolnej średniej wielkości. Dlatego już teraz nie zanudzam i zapraszam do cyklu refleksji o mieście, w którym żyje więcej ludzi niż w Warszawie, jednak na powierzchni tylko trochę przekraczającej 50% Katowic.

Na początek, dla lepszego wyobrażenia – panorama z Parku Guell. Naniosłem na nią parę oznaczeń miejsc, do których powrócę w kolejnych postach. Przepraszam za oznaczenia w stylu Gmocha, ale jestem kiepski w te klocki.

Panorama BarcelonyNiektóre z oznaczeń na razie nie będą jasne, ale w kolejnych postach rozwinę je. To co widać na zdjęciu to jakies 60% miasta – kawałek południowej strony (tam m.in. Camp Nou) zasłaniały drzewa, a kawałek północnej urwało, bo zdjęcia prześwietlone;/  Żeby wyobrazić sobie skalę tego co tu widać nadmienię, że z miejsca, z którego robiłem zdjęcia do morza zwykłym krokiem szłoby się ok. 90 min, zaś z lewa do prawa ok. 92.

To by było na tyle wprowadzenia. Teraz wbijmy już do centrum miasta…Mucha gente por las Ramblas… na Las Ramblas, jakies 500 m od zaznaczonego na panoramie World Trade Center.

A teraz zawijam do portu, bo już 2:37, a rano do pracy………..

Port VellTo be continued…

10 Responses to “¡Te quiero Barcelona!”

  1. Kochany AAAAndrzejek wrocil… a Mariola mieszka w Sagradzie? łał! wszystko sie przypomnialo ;(

  2. no Endrju miło Cię widzieć znów w naszych rejonach, powinieneś głęboko w płuca wciągać powietrze bo pewnie już brakuje Ci jodu po pobycie w Barcelonie. Mariolę serdecznie pozdrawiam i całuję – przeca to moja królowa;)
    pozdr dla brata!

  3. Anonymous Says:

    ja też dziękuję Marioli!!!!
    Barcelona niesamowicie magiczna…

    pozdr dla Marioli!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:*

  4. to oczywiście byłam ja asia;)

  5. pozdro asia i jedrek, jedrek, ktory juz widzi i cieszy sie kazda wypatrzona, spoko fura na horyzoncie ;)

  6. Troche lipa z tymi namiarami na Mariole… pozostaja mi pozdrowienia;[

  7. pat-o-logue Says:

    barca, barca, baaaaarca! tot el camp

    forca ciutat barcelona, forca german andres, forca german german, pozdro od brata.

    morzeifala jest wporzo jak zwykle.

  8. Filip, Ciebie też miło widziec na blogu, ale nie zagaduj i oddawaj okulary!:*

    Mariola nie mieszka w Sagradzie, ale ten duży budynek zasłonil mieszkanie Mar y Oli i nie dało się tego właściwie zaznaczyć :(

    pozdro dla brata!

  9. Muyyyy bonito.

    Como estas compañero?
    Nosotros llegamos ayer de nuestro viaje por el norte de españa.

    Espero que pasarais buenos dias aquí antes de marcharos de vuelta a polonia.

    Saludos a Asia y Força The poches y Barça.

    Coka cola, fantagua, churros…

  10. ei tio, me alegra que ya estais en casa ;]
    los pasamos muy bien tio – como todos los dias durante estas vacaciones ;] la ultima noche fuimos a la playa de bogatell para banarnos :) ha sido superguay!
    bueno – dentro de unos dias os enviare unas fotos en las cuales salemos juntos ;]
    ya hablaremos sobre un tour de the poches en Polonia!
    fantagua, would you like tatoo quieres masaje con final feliz?:D dile a Pau que venga al nuestro blog!:]

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: