SEAT Exeo, czyli rzecz o tym, że odgrzewany nie znaczy niesmaczny

Gdy po raz pierwszy zobaczylem Exeo (X 2008), pomyslalem, ze to zart. Chyba kazdy motofan poczul sie wtedy jesli nie wstrzasniety, to na pewno zmieszany… Odswiezanie starych kotletow bylo do tej pory domena Chinczykow (w dziedzinie motoryzacji) i Polakow (w dziedzinie zywienia). A tu prosze – powazny europejski producent decyduje sie na taki krok. Wiadomo – jest kryzys. Ale czy wszystko mozna nim tlumaczyc?

Minelo troche czasu, zazielenily sie sady i grządki, lasy i łąki…  Nagle ujrzalem sprawe w nieco innych barwach. Pomyslalem – “skoro kotlet (Audi A4 B7) wciaz byl swiezy, skoro jego skladniki byly dobrej jakosci”… Czy nigdy nie zdazylo sie wam popoludniu odgrzewac kotleta przygotowanego rano lub nawet dzien wczesniej? Wiem, nie bedzie to juz ten sam kotlecik prosto z patelni, ale przeciez dalej moze byc smaczny i dalej jest to domowa strawa ze znajomego zrodla, a nie “swiezy” szczur podany w formie hamburgera w “restauracji” znajdujacej sie nieopodal kanalu, ktorym pod Katowicami plynie Rawa…

Uciekajac juz od “kotletowych” analogii, jest SEAT Exeo Audkiem A4 poprzedniej generacji, nieco zmodyfikowanym i, co wazne, oferowanym na rozsadnych warunkach. Cena podstawowej wersji tylko nieznacznie przekracza kwote, ktora musielibysmy wydac za dwuletni egzemplarz auta z Ingolstadt. Jesli wiec nie przeszkadza wam “S” w miejsce “OOOO”, bedziecie z niego zadowoleni. Tyle tytulem wprowadzenia. A teraz spojrzcie jak Polacy przyczyniaja sie do tego, by skorupka Exeo byla o 30 % sztywniejsza niz ta, ktora opatulala Exeo, gdy jeszcze dumnie nosilo logo Audi.

DSC_2355_1SEAT Exeo sauté.

DSC_2369_1

DSC_2381_1

Litr soku uzyskiwany jest z 3 kilo dorodnych pomaranczy, a karoseria Exeo sklada sie z dziesieciu 4-tonowych klocow stalowych.

DSC_2402_1DSC_2413_!Szary papier toaletowy? Nie, to zwaly gotowej blachyhy. Wystarczy poszprajowac na wybrany kolor i przybić do auta.

DSC_2430_!Exeo juz w panierce (na zdj. pani w polskim helmie rycerskim z XVI w.)

Wkrotce wrazenia z jazdy na trasie puł-tusk – puł-ławy.

6 Responses to “SEAT Exeo, czyli rzecz o tym, że odgrzewany nie znaczy niesmaczny”

  1. post na kulinarno-porównawczym wypasie skojarzył mi się lekko z tekstem ogroma z kosmosu przeciwko policji. bigos. gową.

  2. UWAGA UWAGA. Mam nadzieję że nie wyjdzie to zbyt dramatycznie ale muszę to wyrzucić z siebie. Chciałbym się coś zapytać Was, czy się ze mną zgadzacie? Wg mnie Jędrek to jest po prostu niesamowity koleś. Ma marzenia i je realizuje. Ma inteligencje i zdolności więc je wykorzystuje. Ma pasję , która pcha go do przodu. Jest konsekwentny więc osiągnie sukces. I nigdy nie potrafiłem go zrozumieć bo chyba byłem taki sam, albo chciałem być taki jak on. Czemu biczuje się publicznie? Bo zawsze publicznie miałem z nim utarczki, oskarżałem go o rzeczy, które sam robiłem. Osądzałem go a on był mądrzejszy i po prostu czekał. Czekał aż sobie zdam sprawę jakim byłem idiotą. I nie dbam o to co ludzie teraz sobie pomyślą o mnie bo nigdy o to nie dbałem. Z tą różnicą że teraz doszło do mnie, po 25 latach jaki jestem mały i zakompleksiony. Lepiej późno niż wcale. Przepraszam Jędrek.

  3. Drogi i szalony Bartku,

    zaskoczyłes mnie!

    pozwol ze do Ciebie zadzwonie.

  4. pat-o-logue Says:

    pozdro od brata

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: