Chinese Democracy

21 XI 2008, po 15 latach (!!!) od zapowiedzi, ukazał się nowy krążek Guns’n’Roses. To najdłużej nagrywana płyta w historii muzyki rockowej, a może i w ogóle w historii muzyki. A może w ogóle najdłużej nagrywana płyta w historii?!

Chinese Democracy to zarazem pierwszy studyjny album Gunsów od 17 lat. Niestety z pierwotnego składu został tylko Axel [wymoderowane – thanks Eugen!]. Ale dobre i to!

 Dobre, bo G’n’R je dobry!

to był Civil War z podkładem filmowym z Szeregowca Ryana. a teraz Sweet Child O’ Mine. OŁ JEEEEAAAAAA!!

+ na specjalne życzenie pewnej Giovanny… mialem dodać w list’o’padzie, ale zapomniałem… Przed Państwem klasyk nad klasykami, obejrzany przez 27 mln jutubowców, jedyny i niepowtarzalny “Listopadowy Deszcz”

15 Responses to “Chinese Democracy”

  1. bardzo lubię te kawałki
    miszcze!

  2. o aniołku !!! ja mowię sweet child ‘o mine a Ty mnie częstujesz Civil Warem o ja nieszczęsny aaaaaa

  3. niech będzie Save Private Eugen :) a Dizzy Reed nigdy nie był w pierwszym skladzie ;)

  4. slusznie, w pierwszym historycznym nie byl :)
    ale jest chyba jedynym (poza Axelem) ktory mial jakis udzial przy nagrywaniu ostatnich studyjnych Use Your Illusion. ale moze sie myle :)
    jesli CI sie Chce Privite Eugenie to wpisz tu krótką notkę biograficzną GnR, bo mniemam, ze temat jest CI dobrze znany :) mysle ze nie tylko ja chetnie przeczytam.

    PS. dzieki za czujnosc!

  5. ahoj Teplićku!!! :) ja mam akuratne a konkretne noviny o G’nR klasickej amerićanskej hudba-kapeli , dufam co budete to lubit :) http://cs.wikipedia.org/wiki/Guns_N%27_Roses pozdrovte Separtistov ,sveho nemeckeho brata i takou jednou krasnou holku z smrekovej doliny ;)

  6. przepraszam najmocniej wszystkich; ^
    ale chciałam tylko powiedzieć a nie mam gdzie
    że jestem mega zniesmaczona
    jestem wielce ubodze znismaczona wielkim niby światem
    i tak strasznie rani to me serce-
    muszę wyrzucać
    warszawa jest straszna i nikomu nie życzę mieszkać tu
    żyć tu się nie da po czlowieczemu

    ajutooooooooooooooooooooooooooooooo!!!!

  7. niech mnie ktoś zabierze stąd!!!!!!!!!!!!

    zgarnie na stopa!
    mam tekturową tabliczkę z napisem wszechświat!!!!!!!

  8. pieknie :)
    teraz dopiero zauwazylem ze Twoj koment czekal na akceptację Eugenie.
    nie z naszej winy ostatnio dzieje sie tak, ze komenty w ktorych zamiesci sie linka musza uzyskac akceptacje z naszej strony. dlatego nie dziw sie Eu ze Twoj koment dopiero sie pojawil.
    Dzieki za link do wiki, ale liczylem na jakies opowiesci dziwnej tresci :P
    PS. a czeski to skad znasz? :> mukbys z mojim tatkiem pogadac:)

    a mini…
    ze stolicy Cie wybawimy! nie martw sie! w poniedzialek nadcionga otsiecz!
    przedmuchamy tych nadęciaków ;]
    pooooozdro!

  9. co tam G’n’R… poznalem ostatnio goscia o imieniu Thin Lizzy… polecam muze serdecznie, jak ktos lubi takie klasyki… teraz mi sie bedzie kojarzyl z amsterdamem niezmiennie pieknym, z ktorego wlasnie wrocilem, wiec pisze i pozdrawiam…( i przy okazji chwale sie amsterdamskim zdjeciem;) )
    PZDR!
    http://nasza-klasa.pl/profile/377078/gallery/37

  10. absolutne improvizace:) czeskie filmy i wikipedia ,a i tak pelno blędow :) tak ze z Tvoim tatinkem to jeno po polsku :)

  11. brat mnie zmuszał do słuchania Type of Negative
    niedawno zaczęłam to doceniać

  12. jeeeee chłopaki z g’n’r poprzyklejani byli na całej mojej ścianie przez pół podstawówki! ale nie do końca zgadzam się z wyborem kawałków… jak już ma być romantic-zaciągam-cie-do-lozka-style to lepiej “patience”! a na wkurwa proponuję “don’t damn me” :D rewelacja terapia, o ile nikt za blisko nie stoi. klasyka to oczywiście “welcome (…)” i “paradise city”!

    dobra, to może na tym zakończę, bo mogę tak wymieniać i wymieniać, stopniując tylko oczwystą zajebistość tych kawałków…

    MINI! natychmiast uciekaj! nie oglądaj się, nie żegnaj, nie przejmuj i biegnij mini, biegnij!

  13. wybor kawalkow zawsze bedzie subiektywny ;]

    pozdrawiam pannę Incognito! ;]

  14. Brakuje tu Live and let die !

  15. Jdrq masz 100% racji, obiektywizm nie istnieje, to pojecie puste, wszystko na tym świecie jest subiektywne. i dobrze.
    …ale ja nie o tym… nie mam pojęcia dlaczego tak bardzo dziwi Cię moja anonimowość? :) pozdrowienia dla pana Cogito. i dla brata.

    dodam jeszcze, że najbardziej cieszy mnie, iż udało mi się uniknąć zajścia w ciążę w podstawówce, gdyż moje dziecko (niezaleznie od płci) miałoby niestety na imię Slash :D przerąbane dzieciństwo jak nic! musiałoby ze wstydu czesać się dokładnie tak samo jak jego imiennik, hehe…

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: