un poquito de otoño…

…czyli troszkę jesieni. ale tej ciepłej i tej lubianej. w sobotę pojechaliśmy na wesele z Joanną, ale nie nasze, tylko znajomych. w sali zrobiło się ciepło od tańców, poszliśmy więc dotlenić się do przyknajpianego zagajnika. 20min, 20 zdjęć, 20 jesiennych liści… co prawda jeszcze nie w 20 odcieniach czerwieni i pomarańczu, bo to dopiero 20któryś września, ale potraktujcie te zdjęcia jako preludium do tego, co będzie się działo w kwestii barw za około miesiąc. niech tylko słoneczko dalej świeci, a świat będzie piękny!

posłuchajcie..przepiękny jesienny Miles..naprawdę posłuchajcie!

3 Responses to “un poquito de otoño…”

  1. hehe nie liście przykuwałyby Jej uwagę gdybym tam był ;)

  2. elegancko!

  3. slicznie :)

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: