Katowice, niedziela, 8:30

Wczoraj rano, choc to byla niedziela, wstalem wyjatkowo wczesnie. Udalem sie na ul. Stawowa na poranna kawe i rogala, aby potem zlapac troche porannego, miejskiego swiatla na karte w nikonie a i nawet film w zenicie. Zrzucajac z koszuli okruszki rogala, ktorego wlasnie konczylem, zauwazylem Jedrusia ! “Jedrula ? ku… co on tu robi o tej porze ?” pomyslalem. Widzac resztki salaty miedzy jego zebami szybko zorientowalem sie, ze z pewnoscia udal sie na sniadanie w maku. Nie mylilem sie… ale byl to tylko margines jego podrozy w porannym czasie! Rychlo ruszylismy w miasto po kadry…

Znalazlem swiatlo.

Znalazlem panow robotnikow

i okulary…

…dzieki ktorym powstal future soldier

Spotkalismy tez dwie osoby, o ktorych przeczytacie wkrotce.

8 Responses to “Katowice, niedziela, 8:30”

  1. teleeeeeeeeeeeee!!musze miec tele!

  2. czy tela to imię żeńskie? ;)

  3. tele to imie meskie. przedluza meskosc. tak slyszalem.

  4. pat-o-logue Says:

    bardzo duze pozdro od brata za zwiekszona czestotliwosc materialu o good old & beloved (GOB) katowice. bo w katowicach:
    – raki zimuja
    – pieprz rosnie
    – spadaja anioly
    – zaczyna sie legenda
    – zawsze swieci slonce
    – krolowie chadzaja piechota

    katowice to zawsze tam, gdzie ty. howgh

  5. tele = meskie.
    frela = zenskie. o freli bedzie niedlugo :)

    sluchaj brat – jakby to sie jeszcze rymowalo to moze by Ci dali NIKE w kategorii ‘wiersz’. a jak nie NIKE to chociaz Nike Air Max ;]

    pozdro dla Katowic!

  6. a ze NikeWomen przyznane juz to tylko wlasnie NikeAirMax ci zostalo :)

  7. Panowie, gdzie leżą te okulary – swoje zgubiłem i szukam nowych – może jeszcze leżą.

    Pozdro dla Brata.

    Widziałem dzisiaj Pata przy peronie nr 1. Śpiewał o swojej pierwszej dziewczynie. Akompaniament by Piazzolla. Bylo pysznie. Spóźniłem się na pociąg i musiałem jechać następnym pociągiem – już nie tak wygodnym.
    Było prawie tak pysznie jak na śniadaniu w Macu – środowy bon mot.

    Jadąc do Gliwic zawsze siadajcie po lewej stronie – mniej słońce razi – taki

  8. te juz tam nie leza – sa pilnie strzezone przez zbycha.
    ale wy daleko od siebie nie mieszkacie, wiec mozesz zrobic włam Premo to jego mieszkania:)

    pozdro dla brata!

    a do gliwic…znamy takiego co tam mieszka, ale pociagniem nigdy nie jezdzi bo juz za duza z niego gwiazda :P raczej statkami plywa…karinkton jeden;/

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: