six days in sunny june

Dziś kolejny, szósty już ciepły dzień czerwcowy. Dzień ważny, bo to dziś ukazał się pierwszy numer nowej gazetki WPiA UŚ – “Puklaty paragraf”. Ale o tym później.

A teraz o tym, co w tytule posta, opowie prosto z imprezy w swoim ogródku, pan Jamiroquai. Miejmy tylko nadzieje, że po sześciu słonecznych dniach przyjdą kolejne takie! Chcemy zwłaszcza, by niedziela była bardzo pełna słońca! I to do samej północy!!!!! Eszmekte Szekele!

PS. Pan Jamiroquai przeprasza, że nieco pomylił text, i miast śpiewać “six”, śpiewał “seven days in sunny June”.
PS2. Kawałeczek dedykuję Mattowi na pamiątkę wspólnego wypadu do Niskich Ziem w 2005r., bo to właśnie wtedy usłyszałem go po raz pierwszy!

4 Responses to “six days in sunny june”

  1. znam

  2. a ja sie wlasnie zapoznalem! zajeextra kawalek.
    a Ty nutz, jestes DJem – trudno zebys nie znal, wiec sie nie chwal.

  3. miles davis Says:

    niom niom materialu przybylo duzo, muzy tyz
    pamietam finding netherlands
    Dag!

  4. ciesze sie ciChopek, zes sie tu w koncu pojawil z komentem:]
    Dag!

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: