Czas magistrów!
Tak tak..5 lat minęło jak z bicza strzelił:] Oczywiście, jak wszystko, i czas jest względny. Dla niektórych 5 lat upływa nieco wolniej/ inaczej. Ale nie o takich dziś mowa! Dziś poświęcamy czas tym, dla których 5 lat to 5 lat, a nie 6 lat, bądź 7 lat.
Zaczynamy dziś nowy cykl opowieści o tych wszystkich, których niebawem w murach WPiA już nie zobaczymy. To ludzie, którzy mają już za sobą wszystkie kapeki, sreki i inne ppgi! To ludzie, którzy jesienią tego roku zasilą szeregi wszelkiej maści korporacje, żeby w przyszłości robić różne superspoko rzeczy.
Na początek poznajcie Anię i Tomka..yy..to jest..ma się rozumieć – magister Annę i magistra Tomasza!!!!

May 6, 2008 at 8:26 pm
ojej…bardzo powazni….ciekawe, czy Ty tez tak bedziesz wygladal jak juz zostaniesz magistrem… :P
May 7, 2008 at 6:31 am
faaaajnie wam… gurdi, mowisz witosz luz ? :)
May 7, 2008 at 7:33 am
A wlasnie wcale nie jest tak fajnie byc magistrem ! Jakos tak smutno juz nastepnego dnia, ze nie jest sie studentem. Gratulacje Tomasz , jeszcze raz :*
May 7, 2008 at 8:34 am
kurcze…w moim przypadku ten “nastepny dzien” pewnie jeszcze dlugo nie nastąpi:) a po tym co napisala Ola, to moze jeszcze to odwleke:D bo przeca fajnie jest byc studentem, co nie?!:)
May 7, 2008 at 11:04 am
Z jednej strony fajnie i nie fajnie. Fakt nie bycia od wczoraj studentem jest lekko rzecz ujmując destrukcyjny dla psychiki :] Dopada Cie w takim momencie swiadomosc bycia starym kolokwialnie mowiac, mimo ze mamy przeciez dopiero te nascie lat;) a tak poza tym to na prawde luz pełen, wszystkim ktorzy wybrali Witosza gratuluje świetnej decyzji, bo praca u niego to istna przyjemnosc. Zaś sama obrona to czysta formalność (nie blefuje, moja 4min). Pozdrawiam i czekam na kolejnych absolwentów wiecznie młodych ciałem i duchem rzecz jasna!
A tymczasem ide po alka-seltzer ;)
May 7, 2008 at 12:12 pm
To ja polecam, skoro czas na reklame pani prof. Mikolajczyk, bo mozna pisac o naparwde fajnych, ciekawych tematach i nie koniecznie stricte prawniczych. U mnie obrona trwala troche dluzej, ale i tak bylo milo i przyjemnie.A pustka po “nie byciu studentem” trwa juz 2 tydzien. Smutno jakos i tak dorosle.
May 7, 2008 at 2:24 pm
najlepszy okres Waszego zycia dobiegl konca :[:[:[ ale mozna zawsze wziac sie za inny kierunek :~~~(
May 7, 2008 at 2:31 pm
dzieki za dobre rady Olu i Tomku!
ale co maja zrobic CI, ktorzy juz wybrali i nie sa ta osoby wymienione przez Was?:P
jedno co, to przynajmniej mlodsze roczniki moga sobie te rady starszych kolezanek i kolegow przeczytac i wziac do serca, poki jeszcze nie jest za pozno:)
May 7, 2008 at 9:08 pm
wiecie jaka jeszcze kapa zwiazana z ukonczeniem studiow, trzeba sie cholera martwic o ubezpieczenie medyczne ;]
May 7, 2008 at 9:46 pm
eee ubezpieczenie medyczne ? no masz racje gurdi, to jeszcze nie moje zmartwienie :D
May 7, 2008 at 11:19 pm
dlatego lepiej dluzej studiowac:D